„Wcześniej nie miałem pewności czym jest, i nie dotykałem jej myśląc, że to kwas. Teraz nabrałem pewności, że dopóki jej nie wypiję, nie wykończy mnie, nie fizycznie. Była zwykłym atramentem(…)”
„Wcześniej nie miałem pewności czym jest, i nie dotykałem jej myśląc, że to kwas. Teraz nabrałem pewności, że dopóki jej nie wypiję, nie wykończy mnie, nie fizycznie. Była zwykłym atramentem(…)”
Gdy byłam jeszcze szczeniakiem, Psia Mama opowiadała mi wiele historii, w tym legendy o Psich Duchach. Nigdy nie przypuszczałam, że pewnego dnia jedna z nich okaże się prawdziwa…
„Ale sfora, sfora nie zapomina łatwo dawnych przyjaciół i nigdy nie oddaje ich bez walki…”
Kotka siedziała na skale. Było południe i światło słońca ogrzewało jej grube futro. Trwała pora zielonych liści, zwierzyny nie brakowało, wszystko było wręcz idealne.
I wtedy ją zobaczyła. Suczka bojowa kroczyła powoli przez las. Miała delikatnie opuszczoną głowę, a jej krótką, śnieżnobiałą sierść brudziły zaschnięte ślady krwi.
Raiden Williams ma całkowicie normalne życie. Lecz nic nie trwa wiecznie. I on również się o tym przekonuje, kiedy trafia do zupełnie innego świata…
„Nie siedź w miejscu, ale zdobywaj szczyty i żyj, jak żyłeś kiedyś… tylko beze mnie.”
W obliczu rychłej śmierci, walki z mordercą oraz decyzją mającą zaważyć na wyniku tej historii, pozostało mu tylko jedno – liczyć na łut szczęścia.
Wielka moc, wielka odpowiedzialność… Czy młoda, niedoświadczona suczka zdoła użyć jej jedynie we właściwym celu? Czy nie zmiecie sensu czyjegoś – a co ważniejsze swojego – życia w proch?
Opowieść o pewnych kotach szukając miejsca dla siebie w wielkim świecie. Nagle na ich drodze pojawiają się klanowe koty…
Tutaj nie ma już Kodeksu, nie ma przodków, nie ma sprawiedliwości, pozostała tylko krew, która dała mu zwycięstwo i domaga się więcej. Więcej niż może dać…
„[…] Pioruny zaczęły trafiać we wszystko co się za oknem znajdowało. Nagle jeden z piorunów trafił w bezbronnego ptaka, który sztywno opadł na parapet. Był… martwy… […]”
Śmierć wraz z roztrzaskaną nadzieją wisi nad małym kawałkiem plastiku, dryfującym razem z dwójką rodzeństwa – tylko czy cokolwiek poza prawdą zaburzy oczekiwanie na zgon?
Witaj w świecie gdzie wszystkie historie się dobrze kończą! Nawet jeśli nie wierzysz – to szczera prawda, jest tylko jeden, jedyny haczyk – nie kończą się dobrze dla jasnej strony świata…
On był ciszą, oni byli ucieleśnieniem hałasu, utonął w ich wrzasku. Więc jego pysk rozjaśniał uśmiech, gdy ich krew farbowała ziemię na barwę szkarłatu.
Jakich ziół boi się sam medyk? Jakiej uczennicy mentor? Jakiego przeznaczenia można przez księżyce unikać, tylko po to, żeby uderzyło z całą siłą? Jedno jest pewne – ona zna odpowiedzi.
„Nie była już tą samą, którą zostawił. Tamta umarła tamtego dnia. A ta, która powstała, miała w oczach popiół, pod pazurami pamięć, a w duszy — ciszę, której nawet śmierć się boi.”
„[…] Latarka jeszcze działała, świecąc słabym, ciepłym, pomarańczowym promieniem. Za dzieciaka zawsze używałem tej latarki, by patrzeć na fotografię w środku pojemnika.”
Kocur rzucił się na mnie. Ostatnie co zobaczyłam przed tym jak zapadła ciemność to jak to lisie serce przejechał swoimi krzywymi pazurami po moim gardle.
— Skup się — powiedział mentor. Uczennica pokiwała głową. Mroźny Pazur zaczął się skradać w stronę krzewu, od którego czuć było myszą.
W świecie, w którym porządek zastąpił piękno, jeden pies zaczyna dostrzegać pęknięcia w idealnym systemie.
„Klan Gwiazdy nas opuszcza?” „Co się dzieje?” „Co złego zrobiliśmy?” „Wybacz nam Klanie Gwiazdy!”
„Ptaki są fascynujące… Latają po niebie, upuszczając pióra, służąc Klanowi Gwiazdy i chroniąc chmur. Nawet na ziemi są tajemnicze…”
Alice zwyczajna? Na pewno nie! Wyjątkowa nastolatka o magicznych zdolnościach! Przez jej życie przejdzie trzęsienie ziemi. Czy Ci, którym ufa, pozostaną sprzymierzeńcami?
– Witaj Jeżynowa Łapo w Mrocznej Puszczy, jestem Porzeczkowa Krew, nauczę Cię jak się zemścić.
„Odwrócił się w stronę dziury w ścianie. Nie mógł na nią patrzeć. Aśka była odrażająca. W tym ładnym ciele kryła się zgniła dusza.”
Ślepe Dusze – istoty mroku, o niepokonanym stylu walki a także budzącym postrach spojrzeniu. W opanowanym przez nie świecie strategia to podstawa. Czy Serenity uda się pokonać Dusze? Czy już za późno?
Czy honor może powodować morderstwem z zimną krwią? Czy jeszcze mówimy o sprawiedliwości, czy wkraczamy na zdradliwe wody zemsty? Nawet się nad tym nie zastanowił – ta jedna śmierć mu wystarcza.
,,Bo wszystko ma swój mrok, nawet dobro, posiada swoją ciemną stronę”
,,Nie matko, zostawiłaś mnie na pastwę losu, teraz błagasz o pomoc? Zapomnij!”
Długi one shot, który jest jak 6 części serii, ale jest połączony w jedną. Zapraszam do czytania!
Czy ideały są zadowalające? Uwierz, nie dla niej, nie tutaj. Ale dlaczego kłamstwo dalej trzyma ich w ryzach? Odpowiedź jest prosta – to naprawdę perfekcyjna iluzja.
Nie każdą krew źle wspominamy. Nie każde poświęcenie przynosi dobro. Nie każde wspomnienie pamiętamy, ale każde odbija na nas ślad. Ten konkretny, był mroczny, krwawy i przede wszystkim – głęboki.
Każdy z nas musi mieć chwilę na oddech, czyż nie? Przedstawiam wam najzwyklejszy początek dnia, okraszony ogromem opisów.